CinemorphX – Recenzja

CinemorphXMainProdukty firmy Sample Logic zwykle wyróżniają się na tle podobnych bibliotek brzmieniowych charakterystyczną stylistyką zawartych w nich próbek oraz bardzo dobrymi, wbudowanymi narzędziami do kształtowania brzmienia. Nie inaczej jest w przypadku CinemorphX, jednej z najpopularniejszych pozycji w katalogu firmy.

Po bardzo udanej przygodzie z recenzowaną niedawno na naszych łamach biblioteką Morphestra 2, podchodziłem do testów CinemorphX ze sporym entuzjazmem. Zgodnie z moimi przypuszczeniami oba produkty okazały się bardzo podobne pod względem technicznym (interfejs, sposób działania, wbudowane narzędzia i efekty, etc.) dzięki czemu tym razem nie musiałem już uczyć się od podstaw obsługi poszczególnych funkcji i mogłem od razu zanurzyć się w świat brzmień przygotowanych przez Sample Logic.

Instalacja

CinemorphX to biblioteka o dość sporej “wadze” (ok. 30Gb), dlatego też proces pobrania i instalacji może nam zająć dłuższą chwilę. Na szczęście firma Sample Logic zdecydowała się nie rzucać nam dodatkowych kłód pod nogi i po zakończeniu instalacji wystarczy już tylko dodać folder w którym umieściliśmy bibliotekę do listy samplera Kontakt (CinemorphX może współpracować zarówno z płatnym Kontakt 5 jak i darmowym Kontakt 5 Player) i wpisać kod aktywacyjny otrzymany po zakupie. Po wykonaniu tych czynności możemy już bez przeszkód korzystać z zawartości CinemorphX.

CinemorphX - Kontroleryzm.plPresety

Presety przygotowane przez autorów bibliotek brzmieniowych zawsze stanowią jeden z najlepszych sposobów na zapoznanie się z oferowanymi przez nie możliwościami, dlatego też testy CinemorphX rozpocząłem właśnie od przeglądania “gotowców”, których znalazło się tu ponad 6000. Podobnie jak miało to miejsce w Morphestra 2 tak i tutaj zrezygnowano z domyślnego systemu zarządzania presetami w samplerze Kontakt, zamiast tego oddając w ręce użytkownika prostą i przejrzystą przeglądarkę presetów wbudowaną bezpośrednio w interfejs wtyczki. Gotowe brzmienia przygotowane przez twórców CinemorphX zostały podzielone na dwie główne grupy: Jednordzeniowe (Single Core) i Wielordzeniowe (Multi Core). Termin “rdzeń” oznacza w tym przypadku jeden bądź dwa zestawy sampli (nazywane tutaj “Sound Sources”) dzielące ze sobą wspólną obwiednię, filtr, efekty oraz kilka innych elementów, o których szerzej napiszę w dalszej części tekstu. Każda z wspomnianych grup została dodatkowo podzielona na kilka kategorii, określających z grubsza rodzaje zawartych w niej presetów. W przypadku presetów jednordzeniowych są to Atmospheres, Instrumentals, Loops i Percussives. W kategorii wielordzeniowej do wspomnianej listy dochodzi jeszcze One Note Combo, czyli presety zaprojektowane tak, by pojedyncza nuta brzmiała jak złożona, przemyślana kompozycja. W przypadku presetów jednordzeniowych zastosowano dodatkowo podział na podkategorie, określające nieco ściślej charakter zawartych w nich brzmień (np. w kategorii Instrumentals znajdziemy między innymi podkategorie Synth i Organic, zaś w Percussives: Impacts i Traditional). W przypadku grupy wielordzeniowej podział na podkategorie nie występuje.

CinemorphX to biblioteka stworzona na bazie próbek dźwiękowych zaczerpniętych z trzech starszych (i wycofanych już ze sprzedaży) produktów firmy Sample Logic: A.I.R Expanded, Synergy X i The Elements. Wszystkie wspomniane biblioteki tworzone były z myślą o udźwiękawianiu filmów i gier komputerowych, jednak ich zawartość różniła się od siebie charakterem. Pierwsza koncentrowała się na brzmieniach perkusyjnych i dźwiękach tła, druga na instrumentach etnicznych, zaś trzecia oferowała szeroki wybór bardziej konwencjonalnych brzmień, takich jak gitary, trąbki czy basy. Zmieszanie tego wszystkiego w jedną całość zaowocowało powstaniem biblioteki dość bogatej i wszechstronnej, ale jednocześnie nieco chaotycznej. O ile w przypadku wspomnianej wcześniej Morphestry 2 wszystkie brzmienia dzieliły wspólny, orkiestrowy pierwiastek, o tyle w CinemorphX brak już tego poczucia spójności, przez co początkowo może sprawiać ona wrażenie biblioteki nieskładnej i nieco chaotycznej. Na dodatek wspomniany wcześniej podział na kategorie i podkategorie jest tu znacznie bardziej ogólny niż w przypadku Morphestry. Najlepiej widać to na przykładzie kategorii Instrumentals i wchodzących w jej skład podkategorii. O ile w Morphestra 2 opisywały one rodzaj instrumentu na którym bazuje brzmienie (dzięki czemu wiedzieliśmy, że jeśli potrzeba nam smyczków znajdziemy je w kategorii Strings, a chcąc znaleźć trąby musimy szukać w kategorii Winds), o tyle w CinemorphX większość presetów bazujących na próbkach instrumentów akustycznych wrzucono do dwóch podkategorii – Organic i Traditional. Nieraz zdarza się więc, że w jednej kategorii znajdziemy obok siebie brzmienia diametralnie różniące się od siebie charakterem, co niestety utrudnia nieco przeszukiwanie zasobów biblioteki. Pół biedy jeśli nazwa presetu wyraźnie sugeruje, czego możemy się po nim spodziewać, jednak wiele spośród gotowych brzmień nosi dość abstrakcyjne nazwy, po których trudno domyślić się z jakiego typu dźwiękami będziemy mieć do czynienia. Co gorsza problem ten dotyczy nie tylko presetów, ale też próbek z których korzystamy podczas tworzenia własnych brzmień (wspomnianych wcześniej “Sound Sources”), które wybieramy za pośrednictwem tej samej wbudowanej biblioteki. Naprawdę przydałby się tu jakiś system tagów, za pomocą którego można by szybko ograniczyć wyświetlane brzmienia do interesujących nas typów: np. samych instrumentów klawiszowych lub dętych. Oczywiście po jakimś czasie, gdy już zdążymy oswoić się nieco z gotowymi brzmieniami i wybrać spośród nich swoje ulubione pozycje, wspomniane problemy przestają być tak uciążliwe. Wtedy też dopiero można naprawdę docenić wszechstronność CinemorphX. Gotowe brzmienia wchodzące w skład tej biblioteki obejmują szeroki zakres stylów, od typowo hollywoodzkich, majestatycznych dźwięków, przez dziwaczne, eksperymentalne plamy i efekty dźwiękowe, a kończąc na etnicznych klimatach. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Morphestra 2, większość gotowych presetów budzi natychmiastowe skojarzenia z muzyką filmową, co jednak nie oznacza, że CinemorphX nie sprawdzi się również w innych gatunkach. Poniższe nagranie prezentuje niektóre spośród presetów wchodzących w skład grupy Multi Core.

CinemorphX - Kontroleryzm.plSound Design

Jak już wcześniej wspomniałem CinemorphX pod względem technicznym nie różni się zbyt mocno od Morphestra 2. Pomijając różnice w kolorystyce, interfejs użytkownika i sposób obsługi poszczególnych narzędzi jest identyczny w obu bibliotekach. Tworzenie własnego brzmienia (od podstaw bądź na bazie gotowego presetu) rozpoczynamy tu więc od decyzji, czy chcemy korzystać z jednego czy z kilku rdzeni. Ten pierwszy tryb jest mniej zasobożerny i upraszcza nieco interfejs użytkownika, dlatego też warto z niego skorzystać gdy wiemy, że dodatkowe rdzenie nie będą nam potrzebne. Jeśli jednak zamierzamy przygotować złożone, wielowarstwowe brzmienie, najlepszym wyjściem jest włączenie trybu wielordzeniowego, który nie tylko pozwala nam korzystać z maksymalnie czterech rdzeni jednocześnie (co daje nam możliwość użycia łącznie aż ośmiu zestawów sampli), ale też aktywuje dodatkowe narzędzia służące do kształtowania brzmienia.

CinemorphX - Kontroleryzm.plKażdy rdzeń składa się z jednego lub dwóch zestawów sampli i posiada własną kontrolę głośności, panoramy i wysokości dźwięku, obwiednię, pogłos splotowy (convolution reverb), filtr oraz cztery sloty na efekty. Niektóre parametry rdzeni mogą być dodatkowo modulowane za pomocą LFO lub prostego sekwencera krokowego, noszącego nazwę FX Animator. W każdym rdzeniu znajdziemy też Morph Animator, za pomocą którego możemy kontrolować balans głośności pomiędzy dwoma zestawami sampli. Narzędzie te może działać w dwóch trybach. W pierwszym z nich mamy do dyspozycji pojedyncze pokrętło, które można ustawić w wybranej przez nas pozycji, w celu uzyskania statycznego ustawienia balansu pomiędzy oboma zestawami sampli, lub „nagrać” jego ruch, dzięki czemu brzmienie będzie się cały czas zmieniać. W drugim trybie pokrętło zostaje zastąpione wykresem, na którym możemy samodzielnie narysować falę sterującą balansem bądź skorzystać z jednej z kilkunastu gotowych. Jeśli korzystamy z CinemorphX w trybie wielordzeniowym, zestaw dostępnych narzędzi powiększa się dodatkowo o 3D Mixer – panel XY na którym znajduje się punkt służący do ustalania balansu pomiędzy głośnością wszystkich czterech rdzeni. W zależności od naszych potrzeb możemy ustawić go w wybranym przez nas miejscu, nagrać jego ruch lub skorzystać z jednej z gotowych “trajektorii”. Listę wbudowanych narzędzi zamykają Step Animator i Master FX. Ten pierwszy to całkiem rozbudowany sekwencer krokowy, za pomocą którego możemy przekształcić pojedynczy komunikat Note On w złożony rytm bądź nawet melodię. Co ciekawe, każdy krok (a tych może tu być aż 128) można przypisać do wszystkich rdzeni lub tylko do jednego z nich. Master FX stanowi zaś łańcuch składający się z maksymalnie sześciu efektów działających jednocześnie na wszystkie rdzenie.

Mnogość dostępnych opcji może więc początkowo nieco przytłaczać, zwłaszcza jeśli jest to nasze pierwsze spotkanie z produktami firmy Sample Logic, jednak dość szybko okazuje się, że obsługa biblioteki CinemorphX jest w rzeczywistości bardzo prosta i intuicyjna. Za jej pomocą bardzo łatwo można stworzyć od zera bogate, wielowarstwowe brzmienie, które nieustannie zmienia się i ewoluuje wraz z upływem czasu. Co więcej, interfejs biblioteki został zaprojektowany w taki sposób, by zachęcać użytkownika do eksperymentowania z różnymi funkcjami, przez co nauka jej obsługi jest nie tylko szybka, ale też zabawna. Jedyny mankament stanowi tu wspomniany wcześniej dość luźny podział na kategorie i podkategorie, który utrudnia nieco wybieranie próbek (Sound Sources) mających wchodzić w skład poszczególnych rdzeni (chociaż warto zwrócić uwagę na fakt, iż liczba Sound Sources jest znacznie mniejsza od liczby presetów, dlatego też w ich przypadku problem ten jest znacznie mniej odczuwalny).

Podsumowanie

CinemorphX to kolejna bardzo udana biblioteka przygotowana przez Sample Logic, oferująca nie tylko pokaźną kolekcję świetnych gotowych brzmień (wprawdzie niezbyt dobrze uporządkowaną, ale ten problem szybko schodzi na dalszy plan), ale też zestaw naprawdę potężnych, a przy tym prostych i przyjemnych w obsłudze narzędzi służących do kreowania własnych dźwięków. Pomimo dość specyficznego, filmowego charakteru zawartych w niej próbek, jest to biblioteka dość wszechstronna, którą można z powodzeniem wykorzystać nie tylko do tworzenia ścieżek dźwiękowych do filmów i gier, ale też podczas pracy nad innymi rodzajami muzyki.